Wianek jesienny

ostatni w tym sezonie.


Wianek jesienny


Teraz już czuję, że przyszła prawdziwa jesień. Za oknem szaruga, a my siedzimy z Emilem zasmarkani w domu. Nie jesteśmy jednak tak chorzy, aby nie "rękodziełać". Moje kreatywne dziecko robi sobie właśnie grzechotkę z tekturowych tub po ręcznikach. W pierwotnej wersji to miał być "zaklinacz deszczu", ale wytłumaczyliśmy sobie z Emilem pojęcie "gusła" i będzie grzechotka.


Dzisiaj ostatni wianek jesienny, teraz pora na adwentowe i świąteczne.


Ten jest upleciony ze świeżej wikliny i mchu, z dodatkiem orzechów włoskich i styropianowych żołędzi z oryginalnymi czapeczkami.

Publikacja z 23 października 2014
Więcej na temat: wianki