Moja nowa pasja

Sutasz.

Moja nowa pasja


Zawsze chciałam nauczyć się haftu sutasz. Pytanie tylko - czy wystarczy mi cierpliwości? Zakupiłam zatem sznurki, trochę koralików, inne niezbędne akcesoria i dodatki, i postanowiłam spróbować. Okazało się, że cierpliwości mam akurat. Mogę ślęczeć nad igłą, nawlekać tę żyłkę dziesięć razy, piętnaście razy przymierzać kaboszon, nieskończenie wiele razy prostować i układać sznurki. Końcowy efekt zależy od inwencji i praktyki. Za każdym razem coś wychodzi już lepiej, sznurki się nie podwijają, koraliki są lepiej przyszyte. Jednym słowem życie... Mozolną pracą, powoli, ale do celu.


Dzisiaj moje trzecie w karierze, kolczyki wykonane techniką haftu sutasz. W kolorze malinowym;)

Publikacja z 2 lutego 2015
Więcej na temat: kolczyki, sutasz