I jeszcze taki

Listownik.

I jeszcze taki


Listowniki u mnie obrodziły, nieomal jak grzyby po deszczu. A propos, to gdyby nie napięty plan najbliższych godzin, wybrałabym się pewnie do lasu zobaczyć czy pojawiły się grzyby. Bo wielu "fejsbukowiczów" już zbiera. A po takim deszczu, jaki był wczoraj i po takim upale jaki jest dzisiaj powinny pojawić się jakieś pojedyncze egzemplarze. Ale nic straconego, zobaczę sobie jutro na targu. Jest to najpewniejszy sposób sprawdzenia czy grzyby się pokazały i jak ich dużo;)


A listownik na zamówienie. Miało być biało z zielonym;) Przypomniałam obie, że mam taki bluszczyk i kwiat dziewięćsiła w papierze ryżowym. I dodałam jeszcze kratkę.

Publikacja z 6 sierpnia 2015
Więcej na temat: drewniane, w kratkę, w kwiatki, przechowywanie, listowniki