Zakwas buraczany

Najlepszy.


Zakwas buraczany

Zawsze mi się wydawało, że robię zakwas buraczany doskonały, bo do buraków dodaję czosnek, ziele angielskie, liść laurowy.I solę wodę. 


I tu z błędu wyprowadziła mnie Ania, której mama ma fantastyczny przepis na zakwas buraczany. Zakwas buraczany na surowo jest fantastyczny, gotowany barszczyk solo na nim jest jeszcze lepszy a zupka z tego co zostało z kiszenia... no cóż, nie jadłam lepszej.


Potrzebujemy: 


- 1 kg buraków


- 1 marchewkę


- 1 pietruszkę 


- 1 seler


- 1 cebulę


- 3 niewielkie laski chrzanu


- 3 łyżki kminku


- 3 łyżki cukru


- 1,5 łyżki soli



Warzywa kroimy w plastry i wkładamy do dużego słoja lub kamiennego garnka warstwami. Zalewamy przegotowaną, ostudzoną wodą. Ja robiłam w kamiennym garnku, przykryłam talerzykiem i obciążyłam garnuszkiem z wodą - jak przy kiszeniu ogórków. 


Za pierwszym razem dodałam mniej kminku, bo u nas w domu kminek nie jest popularny. Obawiałam się, że da intensywny smak, ale nie - jest OK. Za drugim razem dałam pełne 3 łyżki. 


I od siebie dodałam 3 ząbki czosnku, bo lubię. 


Zakwas wychodzi bardzo łagodny w smaku, ale jednocześnie jest bardzo skoncentrowany. Pozostałe po kiszeniu warzywa można po pokrojeniu wykorzystać na barszcz zabielany, ukraiński, jaki kto chce. 


I jeszcze jedna uwaga: postarajcie się o warzywa z upraw ekologicznych. Są one gwarancją bezproblemowego kiszenia i wyjątkowego smaku. 


Polecam!

Publikacja z 13 sierpnia 2020
Więcej na temat: przetwory, na zdrowie, odchudzanie